Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Opowiadanie Kary
Licznik
50582

księga

zobacz
dodaj


linki

http://tokio-lebdiesekunde.blog.onet.pl
Mój blogas
Fajne opko ;-)
Super opko Madziory ;-)
Blogas Kaśki fajny;-)
fajny blogas o th
drugi fajny blogas o th
Fajne:>
Fajnuche opko Karolci ;-)
Th Rulez!!!!!
Blog Patii o th ;-)
Blog Kaczusi o TH
Mój trzeci blogas
Mój czwarty blogas^^
Erotyczne opko o th no porostu zarąbiste hehe
Fajny blogas o th ;-)
Opko o th;))
Blog Marli
Blog Czesi z fajnym opkiem



archiwum

2006
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec



o mnie

Siemka mam na imię Karolina ,i mam ** lat ,cóz tu powiedzieć tak jak każda normalna nastolatka interesuje się muzyką,filmami też sportemi grafiti;-) .Lubie słuchąc tokio hotel a wg.mnie napjprzystojniejszy jest Tom niom to chyba tyle o mnie :*||Dodaj mnie do ulubionych;-)



ulubieni






















































buttons







layout

Layout by Charl from f-c lays Only for tokio-lebdiesekunde Don`t copy Jaki styl randki wolicie? Wspólna kolacja z Billem przy świecach w jego pokoju Upojna noc z Tomem Pójść z Georgiem na pizze Pójść do kina z Gustavem
Link do wklejenia na bloga: Opis linku
Najlepsze opowiadania o Tokio Hotel
>Tokio Hotel Toplista




layout

Layout by Charl from f-c lays Only for tokio-lebdiesekunde Don`t copy

my story:

Rozdział 17

Była godzina 23:00 , nie mogłam zmrużyć oka.Ciągle myślałam o tym co się dzsiaj wydarzyło : przystanek , pocałunek , szatan i słowo które wypowiedział Tom .Słowa które bolały tak mocno.
Nie dam rady się do niego zbliżyć.Tom kocha Kare a nie Lilke.Nigdy nie będziemy razem nobo jak jeżeli on ciągle myśli o tamtej dziewczynie.Anioł mi zabronił mówić że jestem Karoliną bo poniose tego konsekwencje jężeli ujawinie całą prawde.Ale gdy pomyśle o Tomie mam ochote ubrać się pobiedz do niego i wszystko mu powiedzieć.KOcham go i nie potrafie żyć w jego odrzuceniu.
Wybiła północ, wstałam z łóżka zaczełam krążyć po pokoju.Wkońcu ubrałam się zeszłam na dół i wyszłam z domu.Udałam się w strone starego dębu.Taaak musze wypełnić zadanie szatana tylko tak uda mi się zbliżyć do Toma.Gdy dotarłam do starego dębu, obeszłam go wkoło ale nigdzie nie widziałam ciemnego typa.Stałam tak kilka minut.Aż wkońcu nie wytrzymałam: Mówiłeś że jak zmienie zdanie to mam tu przyjść !!!!! I co!!!! Oszukałeś mnie!! Miałeś mi pomóc!!! Ja chce odzyskać Toma Słyszysz!!! Che go odzyskać!!!!!
- Co ty nie powiesz - odwróciłam się za siebie , zobaczyłam ciemną postać , ten sam garnitur , pazury i ten wzrok.Poczułam ciarki na plecach.Bałam się ale w głebi duszy wiedziałam że tylko tak zbliże się do Toma.Nie obchodziło mnie to czy robie zle czy nie.
- Więc mówisz , że chcesz odzyskać Toma , wiedziałam że tak będzie .Pomoge Ci ale ty musisz pomóc mnie.
- Gdzie moge znależ tego pół anioła czy jak mu tam - pytam
- Znasz go i to dobrze.Na codzień go spotykasz tylko że on o tym nie wie. Nie wie że jest kimś wyjątkowym , że może zmienić , zjednoczyć cały świat.I może to i lepiej. - mówi Szatan
- No więc kto nim jest? - pytam , przełykajć ślinę
- To Alexander - odpowiada
- Ten cwaniak , podrywacz , ten ten kretyn on jest zzesłannikiem Boga, niemożliwe. - odpowiadam z wielkim nie dowierzeniem
- Przevież Ci mówiłem że on nie wie żej est zesłannikiem.Z resztą nieważne .A teraz posłuchaj. Dokładnie za 2 miesiące będzie miało miejsce zaćmienie słońce u nas w świecie nazywa się to Swiatło Mroku.I wtedy musze zunicestwić Tytana.Tylko w ten sposób moge go powstrzymać.więc jak decydujesz się ?
Myśle matko biore udział w morderstwie , pomagam szatanowi .Najpierw anioły teraz szatan ?
- Powiedz mi dlaczego mnie się to przytrafia?Najpierw anioły gdy umieram i gdy staje się człówiekiem widze Szatana jak to możliwe? - pytam
- Tylko ludzie dziwni i niezwykli widzą nas , ty sama jesteś dzwina i niezwykła.No ale dość gawędzenia stoi? - wyciąga ręke , ja powoli wyciągam swoją łapie ręke Szata i ją ściskam.Zawarłam z nim układ.
- A co z Tomem? - pytam
- No więc - Szatan wyciąga zza pleców , szkicownik Kary , były tam wszystkie obrazki jakie namalowalam oraz te ktore malowalam z Tomem. - Daję ci te rysunki nie dlatego żebys je pokazywałam Tomowi tylko żebyś się im pryglądała , jutro masz plastyke zacznij ryswoać jeden z tych rysunkow zrób tak żeby Tom widział co rysujesz napewno popatrzy na ciebie inaczej .Na nastepne wsazowki czekaj jutro o tej porze przy tym mijescu.- Osobin nagle zniknoł.Ja trzymalam w reku swój szkicownik.Wróciłam do domu.I zasnełam w głębokim śnie.
W szkole:
Była godzina plastyki , oczywiście nasz profesor powiedział rysować co chcecie a potem was ocenie.
Wyciągnełam swój szkicwonik miałam szczęscie że facet posadził mnie koło Toma.On nie zwracał na mnie uwagi.Zaczełam rysować nasz "upjną noc" na wzgórzu.Wybrałam ten rysunek nie wiem dlaczego.Minelo 15 minut tło mialam już namalowane zaczelam rysować rysy ludzi połozonych nagich na wzgorzu .Tom wkońcu skecił główe w moim kierunku .Nic nie mowil tylko patrzyl co dalej narysuje.Wkoncu zaczelam konczyc swoj rysunek ale nie dokonczylam bo Tom wyrwal mi szkicownik.Patrzył sie prze chwile na szkicownik.Usłyszałam dzwonek.Nagle usłyszałam czis glos"Wyjdz szybko z klasy".Zrobilam tak spakowalm sie i wyszlam , wyrwalam swoj obrazek Tomowi i dalam go nauczycielowi.Wyszlam z kalsy.Szlam w strone drzwi wyjściowych bo to nasza ostatnia lekcja.Wyslzam ze szkoly i skrecilam w srone leśnej ściezki.
- Lilka , poczkeaj!!!! - głos Toma biegł do mnie.
- Co chcesz? - pytam , ucieszona i zarazem zainteresowana co powie.
- Dlaczego namalowałaś ten obraz?- pyta Tom
- Yyyy no bo szczerze? - pytam
- Tak!
- Tak sobie zawsze wyobrażałam swój pierwszy raz wiesz- odpowiedziałam i czekłam jak zareaguje Tom
- Swój pierwszy raz?Romantyczka z ciebie Lilka.Masz takie same pomysly jak Kara nawet ten obraz namalowals podobnie jak ona.
- Słuchaj wiem że jest Ci ciezko po tym co sie stalo ale ja nie jestem KAra, tylko Lilka a z reszta miałam sie od ciebie odczepic - oswróciłam się i zostawilam Toma w tyle.
- Nagle usłyszałam głos ale inny glos nie ten sam co w klasie"Może nie jesteś Kara .Ale posiadasz jej dusze.Musze cie bliżej poznać.
Czyżby to był głos Toma?



Pozdro dla:
- Madziory
- Blanci
- Mega fanki
- Tomci
- Lolka
- Farbi
- KaRoLcI
- Karośki
- Mimi
- Patii
- Angi
- Malwiny
- Sary
- Cześki
- Solaris
- Ani
- Ivi
- Caro
- Marli
- Madzi!
- młodej8989
- Alexa
- Pauli
- Toma i Billa





Kara 29 09 06 / 19:30:07 [komentarzy 59] Komentuj

Rozdział 16

W pokoju Toma( punkt widzenia Toma)

Wszedłem do pokoju , rzuciłem w kąt plecak i położyłem sie na łóżku.Wyciągnołem spod poduszki zdjęcie Kary.Ile bym dał żebyz nowu Cię dotknąć.Obruciłem się na bok , pościel pachniała perfumami Karoliny.Poleciały mi łzy z oczu.Jak tak można żyć .Ja już poprostu nie moge, brakuje mi jej.
Do pokoju wszedł brat.
- Tom ja wiem że jest Ci ciężko ale ty musisz żyć dalej , odbudować się na nowo.Nie możesz tak żyć po zwariujesz. - Młodszy brat usiadł koło mnie.
- Ja , już nie chce żyć , Karolina była moim życiem ale jej już nie ma i nie ma też mnie.
- Nie mów tak, ona napewno by nie chciała żebyś tak sioę zachowywał , napewno jej byłoby smutno że tak się zachwujesz.
- To co mam robić skakać z radości?! - wybuchnołem, usiadłem na łóżku.
- NIe! , ale też nie powinnieneś wyżywać się na innych ludziach... - powiedział Bill
- Jakich zaś ludziach do cholery? - pytam
- Ta nowa Lilianna myślała że jej nie lubisz bo najpierw się do niej nie odzywałeś a potem wyskoczyłeś na nią że stała koło dębu.
- Bo to było miejsce KAry i moje nikt nie znał tego miejsca a ona od tak sobie przyszła i...
- Bredzisz każdy ma prawo tam przechodzić - mówi Bill wstając siadając na parapecie
- No może mnie poniosła troche jutro ją przeprosze , zadowolony? - pytam
- Nie , pogadaj z nią a potem mi powiedz czy zauważyłeś coś dziwnego - powiedział Bill zeskakując z parapetu i kierując się w strone drzwi.
- A niby co miałbym zauważyć? - pytam , ale Bill nie odpowiedział tylko się dziwinie na mnie popatrzył i wyszedł.Ja walnołem si ę na łóżko i myślami byłem z Karą a myślami o tym co powiedział Bill, co on miał przez to powiedzieć?
(opko z punktu widzenia Lilianny!!!)
Obudziłam się w swoim nowym pokoju.Głowa mnie bolała , bo całą noc płakałam.Nie miałam zielonego pojęcia jak mam podejść do Toma , zagadać go jeju nic nie wiem.Wstałam z łóżka , mojej "mamy" już nie było pojechała wcześniej dzisaj do pracy napisała mi jakim autobusem mam jechać.Zjadłam śniadanie umyłam sie ubrałam i wyszłam na przystanek.Na dworze było dość chłodno , wkońcu jesień.Auotobus już się spóżniał 10 minut.Nagle zza rogu wyszedł Tom.Billa rzy nim nie było .Stał sam.Chciałam podejść ale kompletnie nie wiedziałam jak zagadać.Co zorbić .LUdzie ratujcie.Stałam tak 3 minuty wkońcu postanowiłam podejść zapytam się czy jest na mnie zły czy coś ten teges.Nogi miałam jak z waty.Byłam coraz bliżej i bliżej
- Yyy część Tom , słuchaj jeżeli Cię wczoraj czymś zdenerwowałam to przepraszam ...
- Nie to ja przepraszam , ponisło mnie za bardzo jeszcze raz sorry yyy jak masz na imię? - pyta Tom
- Lilianna ale możesz mówić na mnie Lilka jak chcesz oczywiście
- Lilka , fajne - Tom zrobił się smutny chciałam go jakoś pocieszyć ale nie wiedziałam jak .POdszedł do nas jakiś francuz zaczoł coś wyptytywać.Tom nie kapował ani słowa aj a znałam ten jezyk dogadałam się z francuzem.Pytal o drogie.
- Nasz francuski?- pyta Tom
- Nie tylko znam wiele języków - mówie
- Tak jak Kara - powiedział szeptem Tom
- Coś mówiłeś?
- Nie nic .Ale te Twoje spojrzenie przzpomina mi....nie to nie możliwe - Tom pobiegł w strone ścięzki leśnej , pobiegłam za nim.Tom przystanoł przy dębie.
- Tom wszystko w porządku? - pytam, Tom odwrócił się w moją stronę , zbliżył się do mnie popatrzył mi głęboko w oczy serce mi waliło , puls mi rosnoł Tom oszybko objoł mnie i pocałowal nagle powoli puścił i zaczoł płakać i mówić - Wybacz Kara nie chciałem tego- puścił mnie i pobiegł ale niestety go nie dogoniłam.Usiadłam na trawie i zaczełam płakać.Ktoś za mną stał.Obróciłam się , osoba była w czarnym garniturze , miała czarne spiczaste paznokcie.Był to wsrdnim wieku facet ale jego spojrzenie było przerażajce.
- Nie bój nic Ci nie zrobie - powiedział zbliżając sie do mnie
- Kkim jesteś - mówie zachrypniętym głosem
- Kim hmmmm twoją drugą częścią .Którą ludzie wykorzystują w swoich słabosciach, lęku.
- Zaraz jesteś Szatanem?
- Tak to się u was nazywa nie?
- Czego chcesz?
- Pomóc Ci , widze że z twom chłoptasiem się nie układa.POzwól że doradze Ci co masz zorbić aby go odzyskać.
- Tak jasne chcesz moją duszę nie?
- Nie chce twojej duszy .
- Nie?
- Chce dusze tytana - mówi Szatan
- Kogo ?
- Tzw. Zefira pół człówieka pół anioła.Widzisz aniołowie dobre latające duszki wydasły naświat swojego posłańca ay głosił pokój i takie tam.Jężeli oni mogli to ja też chciałem wydać na świat mojego syna ale nie pozwolano mi na to i żeby było porówno musze zdobyć dusze tytana.
- I ja mam Ci niby w tym pomoć? Zapominj - powoli odchodziłam
- No coż jezeli nigdy nie chcesz żeby twój Tom cię przytulił - zatrzymałam się , odwróciłam się w strone Szatana
- Zdobęde go sama , bez twojej pomocy - powiedziałam
- Niech Ci będzie ale jeżeli zmenisz zdanie to wiesz gdzie mnie szukać. - Nagle straciłam złego ducha z oczu .POszłam do szkoły.Weszłam do klasy.Tom siedział w ławce.Gdy była przerwa odwróciłam się do niego.
- Tom, w porządku?
- Tak - odpowiedział kotko
- Może gdzieś pójdziemy pogadać po szkole? - Tom zbliżył się do mnie i powiedział cicho żeby nikt nie usłyszał
- Przeprosiłem Cie za wczoraj, a teraz odwal się ode mnie , uczepiłaś się mnie jak nie wiem znajdz sobie innego do cholery i daj mi świety spokój.
Tom odszedł.
Byłam w totalnej załamce , nagle mi się przypomniały słowo "Jakby co wiesz gdzie mnie szukać" .Pomoge szatanowi.......?

No i pozdrowiona dla :
- Madziory
- Blanci
- Mega fanki
- Tomci
- Lolka
- Farbi
- KaRoLcI
- Karośki
- Mimi
- Patii
- Angi
- Malwiny
- Sary
- Cześki
- Solaris
- Ani
- Ivi
- Caro
- Marli
- Madzi!
- młodej8989
Tomowi i Billowi




Kara 22 09 06 / 17:06:20 [komentarzy 78] Komentuj

Rozdział 15

Po pogrzebie wszyscy rozjechali się do domów. Ja poszłam za Tomem który powiedział Billwoi że chce się przejść.Skręcił w leśną ścieżke, często z nim chodziłam tędy gdy wracaliśmy do domu.Szłam koło niego , mówiłam ale on nie słyszał.Tak, jestem tylko duchem , tak ma wyglądać życie po śmierci?Tom przystanoł na moment, podszedł do starego dębu.No tak na tym dębie Tom kiedyś wyrył na korze nasze imiona.POdszedł do starego drzewa dotknoł miejsce gdzien napisy były wyryte i łzy polały mu się z oczu.Usiadł przy dębie i zaczoł mówić przez łzy.
- Dlaczego mnie zostawiłaś? Dlaczego to musiało się przytrafić Tobie , nie mam ochoty żyć , pomóż mi , uratuj mnie od tego bólu !
Nie mogłam się powstrzymać usiadłam koło niego i położyłam swoją głowę na jego kolanach.On niestety nic nie poczuł.Nie potrafiłam płakać , nie mogłam.Tom był blady , biedak pewnie nic nie jad bo mizernie wyglądał , nie spał bo miał wory pod oczami i całe popuchnięte oczy bo płakał.Nagle pomyślałam że może to być rodzaj kary, patrząc na ukochaną osboę która cierpi, może jestem w piekle .
Tom wstał i poszedł w kierunku domu , ja pobiegłam za nim.Gdy doszedł do swojego płotu , ja nie dałam rady przejść.Tom zniknoł mi z oczu za płotem a ja nie mogłam iść dalej , tak jakby przede mną była jakaś niewodoczna ściana.Nagle poczułam straszny boł i widziałam ciemność.Nie wiem gdzie byłam , wszedzie było ciemno , czyżbym była w piekle?Gdzie ja jestem?
Nagle zobaczyłam jakieś bardzo jasne światło i postać ale twaorzy nie widziałam?
- Kim jesteś? - pytam
- Twoim Aniołem - odpowiedziała postać delikatnym głosem
- Gdzie ja jestem?
- Stoisz na granicy pomiędzy światem a niebem, rozmawiałem z naszym Ojcem , powiedział że inaczje Cię potraktujemy , oddałaś swoje życie za osobe którą kochasz a u nas to wielki czyn.Postanowiliśmy odesłać Cię pod inną postacią na ziemi , jest tylko jedno zastrzeżenie , nie możesz nikomu mówić że jesteś KAroliną bo i naczej powrócisz do nas na zawsze.Zrozumiałaś wszystko?
- Tak zrozumiałam
Dziwna osoboa podniosła ręke zrobiła znak krzyża.
Otowrzyłam oczy byłam w jakimś pomieszczeniu , jakiś pokój był duży , niebieski.Wsałam i zaczełam się rozglądać po nim.Było tam biurko pełno przyborów do malowania szkicowników , nawet spraye.Hmmm artyska tak jak wczesniej.Normalny pokój.Otowrxyłam szafe było tam pełno rzeczy ale zarąbistych rzeczy.Nagle ktoś otowrzył oczy i zobasczyłam kobiete ładna blondynka wiek ok 35 lat .
- Lilka ubieraj się dzisaj twój pierwszy dzień w szkole - mówi kobieta
- Lilka?
- No chyba takie Ci dałam imię nie? No już raz dwa!
Zamkneła drzewi.O rany mam na imię Liliana , moje nowe imie i zycie .Ta kobieta to pewnie moja mama.Była podobnej do mojej tamtejszej mamy.A no tak jak ja wyglądam?Podzeszłam do lustra .Byłam blondynką , o niebieskich oczach , byłam zgraba no i wkońcu porządny biust!Byłam ładna podobna do swojej mamy.Ubrałam się dzinsy bluzka biala na ramiczkach.Adidasy .PLecak jakie ja mam dzisaj lekjce.Na biurku leżał plan zajec wow tylko 4 lekcje.I papiery szkolne.Przy okazji moja legitymacja.Miałam 16 lat , ordziałam się w lutym 14? walentyki? dobre:) Liliana Schmitt niezle.A szkoła? Chodze tam gdzie Tom!!! Ta sama klasa! Ucieszyłam się.Zeszłam na dół mama dała mi kase na śniadanie.Mój dom był duży.Ale nie wiem jak wieziałam gdzie co jest.Pochodziłam z bogatej rodziny.
- A gdzie tata?
- Wyjechał na delgacje do POlski przecież Ci mówiłam już
- Aha
Mama zawiozła mnie do szkoły.Tam moja wycvhowawczyni zaprowadziła mnie do klasy.Serce miałam w gardle.Tom mnie zobaczy znaczy Liliane.Kurcze co ja mam mu powiedzieć?weszliśmy do klasy.
- Przedstawiam wam nową uczennice Liliane Schmitt.
- Czesc- wszyscy powiedzieli , ale nie zwracalam sknelam glowe tylko na przywitanie a moj wzrok utknol na lawce ktora byla na samym koncu.Tam siedział chłopsk ze spuszczona głową, rysował coś .Nawet nie podniósł głowy żeby mnie zobaczyć.Siedziałam do końca lekcji aż wkońcu usłyszałam dzwonek.Mielismy 2 lekcje podrząd wiec zostalsimy w klasie.Siedziałam przed Tomem.Lekko się odwróciłam aby popatrzyć na niego.Zobaczyłam jego piekne brązowe oczy i się uśmiechnełam.Tom coś rysował na kartce.
- Można wiedzieć co rysujesz? - zapytałam delikatnie Toma
Ale on nie zwrócił uwagi na moje słowa.Rysowal dalej.Odwróciłam się i zrobiło mi się smutno.On nie zwraca uwagi na mnie.Jak mam z nim rozmawiać.Po lekcjach musiałam sama wraćać do domu.Szłam leśna ścieżka chciałam nią iść i stanełam koło starego dębu.Aż wkońcu ktoś stanoł za mną
- Co ty tu robisz? - ktoś zapytał arognacko
To był Tom , był zły.
- Yyyy.....no tak przechodziłam i ten dąb taki jakiś znjomy mi się wydawał, jakbym już go kiedyś widziała.A pozatym się interesuje dębami;P
- Taaa jasne - To mnie tylko wyminoł i położył ręke na naszych imionach i odszedł.Patrzyłam się jak odchodzi.
- W6bacz mu on nie chciał być nie miły - za moimi plecami ukazała się sylwetka Billa.
- Kilka dni temu jego dziewczyna miała wypadek i zgineła , biedak nie może się pozbierać od tamtego momentu.
Poczułam jakiś dziwny skurcz w żołądku.
- To straszne, myślałam że nie lubi mnie czy coś , ale to zmienia sytuacje.Musi strasznie cierpieć.
- Nie chce nic jeść , niespij ciagle gdzie wylazi i chodzi bez celu.Nie wiem nawet jak z nim gadać .
- Też nie wiem co powiedzieć.Ale to okropne co musi teraz czuć.Stracił kogoś tak bliskiego.
- Wiesz.....co Ci powiem ten twój wzrok i styl mówienia przypomina mi Ją - mówi Bill
- Kogo?
- No tą dziewczyne Toma , nie wiem jest coś takiego w Tobie....a może się myle .Z resztą nieważne.Bill jestem i sorry musze lecieć spotkamy się jutro.
- K....Liliana miło mi również no to do zobaczenia.
Bill jeszcze przez chwile sie na mnie patrzyl.I odszedł.
Och Bill tak bym Ci chciała powiedzieć.Jestem uwieziona w ciele dziewczyny a dusze mam swoją.Zobaczymy co będzie jutro ale wiem jedno musze zbliżyć się do Toma.Tylko to chce uczynić.


No i pozdrowiona dla :
- Madziory
- Blanci
- Mega fanki
- Tomci
- Lolka
- Farbi
- KaRoLcI
- Karośki
- Mimi
- Patii
- Angi
- Malwiny
- Sary
- Cześki
- Solaris
- Ani
- Ivi
- Caro
- Marli
- Madzi!
- młodej8989
Tomowi i Billowi



Kara 15 09 06 / 14:23:18 [komentarzy 75] Komentuj

Rozdział 14

No to dzieki za komenty , omatko ta buda mnie wykończy , do środy postanowiłam że skończe z opkiem ale po rozmiwei z mimi ktora podsunełami niezły pmysł
na napisanie kolejnej częśc postanowiłam jeszcze pisać to opko.
LUDZIE JA NIE KOŃCZE OPKA !!!!!bĘDE PISAŁA KOLEJNE CZĘŚCI

Odebrałam telefon.Czułam jak moje gardło zaczyna się zwężać, mój puls zaczyna wzrastać.
- Halo? - mówie
- Do diabła Karolina gdzie bty jesteś? - pyta zdenerowany ojciec
- A co stęskniłeś się za mną , jestem z Tomem w Loitsche i miło spędzam ostatnie dni wakacji.
- Masz natychmiast przyjechać do domu!!!!!!
- A po co żeby siedzieć z Tobą i patrzeć na gębe tej twojej laluni - odpowiadam ze wściekłością
- O widze że już Cię poinformował ten mały pajac , jesteś moją córką i masz wrócić do domu
- Całe wakacje się nie odzywałeś o roku szkolnym nie powiem i nagle mam wracać do domu , najchętniej to bym cię podała
do sądu o niesparowanie obowiązków rodzinnych
- Jak możesz ty mała gówniaro a ja dla Ciebie tyle zrobiłem
- Zrobiła dla mnie tylko matka które też nie mogła z Tobą wytrzymać.....- sygnał się urwał.Rzuciłam telfon gdzieś w głąb położyłam
głowe na ramieniu Toma.On głaskał mnie po włosach.Nic nie mówił.Milczeliśmy tak jakieś 15 minut aż wkońcu
- Kotek może coś zjemy?Jedzenie zawsze poprawiało Ci humor , nie przejmuj się starym.Jesteś ze mną i nikt Ci nic złego nie zrobi.
- Dziekuje Tom - mówie ze łazami w oczach
- Za co mi dziekujesz?
- Za to że jesteś , że mnie wspierasz i dajesz najwsanialszą rzecz na świecie
- Jaką rzecz - pyta Tom
- Miłość
Tom pocałował mnie delikatnie z oczu spływały mu łzy .Zapomniałam o ojcu myślałam o nas i naszym uczuciu, bardzo mocnym uczuciu o tamtej nocy na
wzgórzu o wakcjach spędzonych z nim.Było mi dobrze.Wkońcu poszliśmy do kuchni Tom przgotował coś do jedzenia.Postanowiliśmy się gdzieś przejść.
Ubraliśmy się bardzo cienko bo było bardzo gorąco na polu.
- Nie rozumiem jak Ci nie gorąco w tych koszulkach XXXXXXXL Tom?
- Kochanie lubie w nich chodzic jak pójdziemy na jezioro to zobaczys nmie bez , zadowolona?
- Nawet nie wiesz jak bardzo - mówie całując go w usta
POszliśmy nad jezioro troche ludzi było.Sciągneliśmy ciuchy i wskoczyliśmy do jeziora.Po półtorej godzinie wyszliśmy z niego
i opalalismy.Niestety dłapali nas fani Toma.dziewczyny były tak podniecone że widzą Toma bez koszulki że szkoda gadać.
No cóż chcieliśmy w ciszy spędzić ten dzień ale się nie udało.Po 2 godzinach.Udaliśmy się do kanajpki aby coś przekąsić i się napić.
Potem znowu wyraliśmy się troche popływać i oplaliśmy się po tym.Było coś ok godziny 18:00.Przebraliśmy się i wracaliśmy powoli do domu.
- To co bedziemy robić dzisaj w nocy? - pyta Tom ze swoim uśmieszkiem
- A co byś chciał pójdziemy spać. - również się uśmiehnełam , przecież wiedziałam że Tom miał ochote na brykanie hehe
- No spać też będziemy ale może przed tym spaniem się troche "pobawimy"? - mówi nie poddając się
- A jak to gra - pyrtam
- No ja Ci będe mówił co masz robić a ty będzie wykonywała moje polecenia to jak?
- Nie moge się wprost doczekać tej zabawy Kochanie - mówie , a Tom objął mnie i pocałówał w usta.Gdy zbliżaliśmy sie
do domu, zoabzczyłam samochód , tylko że to był samochód mojego ojca numery rejestracyjne się zgadzały.Mówiłam w
sobie myśli o nie tylko nie to.Jego by tu brakowało.Ojciec siedział w samochodzie ale gdy tylko nas ujrzał od razu wysiadł z niego.
I podszedł do nas.
- Wez swoje ciuchy i wsakuj do samochodu - mówi stary
- Nigdy w życiu , nie jade z Tobą nigdzie - odpo
- Słyszałaś co powiedziałem !!!! - zaczyna podnosić ton ojciec
- Nie! - ojciec szarpnoł mnie ale Tom zaraz rzucił się na niegi z pięściami.Tata upadł na ziemiec z jego nosa lała się krew.
Nie chciałam nawet pomóc mu wstać.Nienawidze go.
- Jeszcze tego pożałujesz - powiedział ojciec po czym wstał wsiadł do samochodu i odjechał.
Weszliśmy do domu z Tomem , nic nie mówiliśmy , wzieliśmy prysznic i położyliśmy się do lóżka.
- Tom co teraz będzie jak on nie dam nam spokoju? - pytam
- A co on może zorobić , poprostu musimy się trzymać razem a napewno nic się nam nie stanie.
Tom ma racje.Przytuliłam się mocno do niego ale on zaczoł swoje jak zawsze;)
- Ty chyba zapomniałaś o czymś - mówi Tom
- O czym?
- O naszej zabawie - Tom uśmiechnoł się cwaniacko
- Aaaa wypadło mi przez to wszystko z głowy.A może od razu to zrobimy żeby nie przeciągać struny
- Jeju ty jesteś gorzej napalona jak ja - mówi Tom wskakując na mnie i namiętnie mnie całowć.Kochaliśmy się całą noc.(Sie nie bede rozpisywac bo ostatnio byó)
Wstałam rano ale Toma nie było w łóżku.Chciałam stać ale nagle ktoś otowrzy drzwi była to Sandra
- My idziemy na spacer z Billem jakby co
- Jasne bawcie się obrze
Sandra zamkneła drzwi ale po minucue znowu się otowrzyły.Tym razem wszedł Tom z tacą.A na tacy było śnaidanko.
Tosty z dzemem , sok pomarańczowy i czerwona róża.
- Tom jak miło ,
- Wiem tylko nie myśl sobie że cały czas Ci będe przynosić śniadanie , jutro będzie twoja kolej skarbie
- No wiesz ale jesteś - pocałowałam go mocno w usta.Zjedliśmy razem śniadanie.POstanowiliśmy póść na jakiś spacerek
po sklepach.I tak też zrobiliśmy
Byliśmy już centrum MAgdeburga,staliśmy na przejściu i trzmyaliśmy się za ręce.Nagle zapaliło śie zielone światło że możemy przjeść
.Zaczeła dzwonić komórka Toma , już byłam po drugiej stronie a Tom daleko za mną i nagle zauważyłam rozpędzony samochód jechał prosto na Toma on
nie wdizał go , nie wiedziałam co mam robić wybiegłam na pas i popchnełam Tom spoworotem na ochodnik,i nagle poczułam wielki ból,nie mogłam się ruzuć nic nie słyszałam
zobaczyłam przez chwile piękne brązowe oczy ale stawały się coraz ciemniejsze aż wkońcu nic nie widziałam......
- Kara obudz sie prosze cię do jasnej cholery obudz sie!!!!!!!!!!!!!!Nie zostawiaj mnie słyszysz!!!!Ja nie chce - krzyczy Tom obejmując mnie
- Prosze się przesunąć - weszli llekarze i szybko jeden z nich położył ręke na moim pulsie i nagle popatrzył się sumtno na Toma
- Ona żyje prawda?- jego łzy spływały po policzku jak wodospad
- Przykro mi , dziewczyna nie żyje
Tom ukleknoł przed moim ciałem i płakał nad nim.Kierowcą samochodu był mój ojciec bo zauważyłam jak policja go prowadzi.
- Chciałam jego zabić a nie moją córkę to wszystko przez niego!!!!!!. - krzycxał ojciec
Lekarze zabrali moje ciało.Tom nie wiedział co ma robić.Nie dziwe mu sie po tym wszystkim.
4 dni pozniej był mój pogrzeb:
Był na nim każdy Sandra Bill Iva eva kumple Ci rodzina prócz mojego ojca.Nikt nie wiedział jak i kiedy.Tom był cały blady,
jego oczy popuchnięte.Słyszałam jak ciągle mówił do Billa "Kocham ją" Bill nie mógł sam znieść mojego odejściaani brata
który tak mocno cierpiał.
Nad jednym się tylko zastanwiałm ja to wszystko widzei słysze , widze swoją trumne , widze swój pogrzeb, to znaczy że
jestem duchem ale dlaczego ?Czy takie jest życie pośmerci czemu nie widze innego ducha?I kto kontroluje ten drugi świat?


No i jak?wyrazcie swoje opinie NO i POzdrowka:

- Madziory
- Blanci(za fajne pogaduszki na gg)
- Mega fanki
- Sylwii
- Tomci
- maliny dziewczyny
- Lolka
- Farbi
- KaRoLcI
- Karośki
- Mimi
- Patii
- Angi
- Malwiny
- Sary
- Cześki
- Solaris
- Ani
- Ivi
- Caro
Tomowi i Billowi



Kara 7 09 06 / 19:19:29 [komentarzy 112] Komentuj

Rozdział 13

No i co 1 WRZESIEŃ Zum Geburstag Viel Gluck Zum Geburstag Viel Gluck, Viel Gluck zum Geburstag , Zun Geburstag Viel Gluck!!!!!!
No to może ja też szczele jakieś życzona do bliznaków:
Ze swojej strony pragne złożyć chłopakom najserdeczniejsze życzenia i dalszych sukcesów w biznesie muzycznym. Jeszcze więcej wiernych i oddanych fanów, wielu udanych koncertów, kolejny wspaniałych utworów i albumów oraz wytrwałości w dalszym dążeniu do wyznaczonych sobie celów.




- No i co z nim????- pytam a moje oczy są już całe popuchnięte
- Przkro mi uraz głowy był dość silny nie dało się nic zrobić - mówi lekarz
To nie możliwe nie to nie mogło się stać NIe!!! Wbiegam do sali opracyjnej i zaczyn m przytulać ciało Toma i krzyczeć Tom masz mnie nie zostawiać!!!!!!!!!!!!!!!
Tom!! Słyszysz Tom!!!
- Hej mała obudz sie - mówi mi znany mi głos.Otweram oczy i widze Toma nad sobą.
- Chyba jakiś koszmar Ci się śnił??
- pyta spokojnie Tom głaszcząc mnie po głowie
- MAtko Tom - i mocno go przytulam
- Nie pytam co Ci się śniło choć jestem ciekawy - mówi
- Sniło mi się że poszliśmy do domu mojego ojca , była awantura i on Cię popchnoł , uderzyles głową
o krawędz wanny , zaczełoś krawić a potem umarłeś;(((((- zaczynam płakać
- Nie płacz to tylko zły sen jestem przy Tobie cały i żywy , z moją głową też wszystko wporządku
mała- mówi Tom usiłując mnie pocieszyć.Wstał z łózka i poszedł do kuchni po coś do picia.
Łyknełam szybko wode i położyłam się mocno się przytulając do niego.Tak też się obudziłam.
Tom już nie spał , tylko się śmiał jak zobaczył że już nie śpie.
- Z czego się śmiejesz? - pytam wstając powoli.
- Właśnie wypuściłem Sandre i Billa a właściwie to Billa bo Sandra tak mocno spała że Bill
ją przeniósł do swojego pokoju.Ale chyba się udało nam.
- To fajnie w moim śnie też się im udało hehe
- To też Ci się śniło? - pyta zdziwony Tom
- No to też chodzmy coś zjeść.
Przebrałam się i poszliśmy coś zjeść.Tom zrobił na śniadanie tosty z dzemem.Pychota.
Wkońcu usłyszeliśmy krzki"Zabije was" To Sandra chyba się dowiedziała , zjedliśmy szybko
śniadanko i wyszliśmy na spacer.
- Wiesz że na razie wszystko się dzieje tak samo jak w moim śnie - mówie do Toma
- Ok, ale chyba nie chcesz iść do swojego domu , wiesz ja chce żyć
- Nie nie mam zamiaru.
- To może wybierzemy się do klubudziś wieczorem potańczymy i ten teges;)
Wróciliśmy po bardzo długim spacerze ale niestety padłam ofiarą Sandry wziela i zaciagnela mnie do pokoju Billa
Usiadłyśmy na łóźku.
- Po co to zrobiliście? - pyta Sandra
- Zeby was cielaki wkońcu połączyć
- No i wam się udało spryciarze;)
- Aaaa no widzisz to co szybki numerek byl czy cos lepszego , opowadaj - mówie do niej
- Spadaj , jaki numerek migdaliliśmy się tylko i to wszystko
- Ok ok idziecie z nami do klubu bo my z Tomem się wybieramy
- No nie iwem my planujemy z Billem coś bardziej romantycznego - mówi Sandra
- Ale to zabrzmialo jak chcecie ja ide sie szykować
Poszłam do pokoju Toma i zaczełam wsperać w swoich rzeczach .No i mam sexy bluzka bez pleców
i spodnie czarne które uwielbiam i zakładam na specjalne okazje.Szkoda tylko że ten biust tak
nie pauje do całości.Ech nikt nie jest idealny.
Była godzina 22:00 kluby już zaczynają otwierać.Ja skończyłam właśnie robić makijaż.Zeszłam na dół.Tom wyrąbał gałki oczne na wierzch.
Pocałował i hmmmm fajnie pachniał nie ma co i poszliśmy do klubu.Klub jak klub.Nawet fajny.Zaczeła lecieć Nelly Firtado
no to wyciągnełam boya do tańca.Tańczyliśmy przez dobrą godzine.wkońcu postanowiliśmy zamówić sobie cole z kładką.
wypiliśmy 2 duszkiem.Ale zauwazylam że Toma już po jednej chwyciło.Chłopczyk słabą główke ma nie ma co.
MUsiałam iść do talety przeprosiłam Toma i poszłam do toalety ale tam 4 kabije były w tym dwie zajete bo jakies less(pozdrawiam kolezanki Farbi)
sie lizały , no to zostaly dwie.Ech wyszłam stamtąd po pół godzinie, szukałam Toma przez 5 minut
no ale zauważyłam mojego rycerza ale niestety nie samego,oczy mnie chyba nie zawodzą widze jak migdali sie z jakąś
blondi , cycki dwa razy wieksze od moich , dupa też , wypastowana jak wampirzyca.POszłam do baru
zamówiłam krwawą Mary bardzo ostry drink.Podeszłam do Toma i tej laski , odepchnelam Kaulitza a lasce wlałam drinka wbiust.
Rzuciłam szklanką i wyszłam.Szłam przed sibie ale usłyszałam za sobą krzyk.
- Kara poczekaj , jeju nie chciałem wiesz że nie chciałem siła wyższa i w o góle - krzyczy Tom.Nawijał tak całą dorge aż wkońcu
dostarłam do dziwnego miejsca.Byłam na jakimś pagórku a zdali byłoi widać Magdeburg.
Noc była ciemna , gwiazdy świeciły a mój boy całował się z jakąśs laską coś tu nie pasuje chyba?
Usiadłam na trawie.Tom mnie wkońcu dogonił.Usiadł koło mnie.
- Kara nie chciałem błagam Cie niebiańska istiota wybacz mi , laska zaczeła nie ja , ja byłem do końca
wierny ale potem ten alkohol zaczoł dział- przyłożyłam mu palec do ust - wbacze Ci jak się przez moment zamkniesz
No i co nie mineły 3 minuty a Tom znowu zaczoł.
- Kochana jesteś wiesz , jesteś aniołem , a moge Cie pocalować? - pyta gadatliwy Tom
- Możesz i tak nie mam wyboru. - mówie
Tom pocalował mnie namietnie tak jak on to potrafi.Po 2 minutach mnie puścił.
- Kotek nie masz ochoty na wiesz co - pyta z maślanymi oczami Tom
- Tutaj?Nie jestem za młoda a ty pare minut temu wiesz co zrobiles - odpowiadam
- Ale kotek to naprawde nie chcący ,a w ogóle na co mamy czkeać jak dwoje ludzi się kocha
i czują coś do Siebie to powinni spróbować urozmaicić swój związek.Rozumiem że jakbyśmy się znali 2 dni to już inna sprawa
ale my znamy się już Kara dość długo.Czuje coś mocnego Kocham Cie zrozum to wreszcie.
- Możesz powtórzyć bo niedosłyszałam - mówie
- Kocham Cie Kocham Cie KOcham Cie - Tom pocałował mnie delikatnie , popatrzył mi wo czy, moze i ma racje, ja też go kocham
co tam ma wiek do rzeczy już mam prawie 15 lat.Może i jest rozrabiaka ale to nasze rozstanie tyle przeszkód, mimo wszystko jesteśmy razem ,
no i ten sen dzisejszy , nie wiadomo kiedy przyjdzie koniec....
- Tom masz zabezpieczenie?- pytam przełykając śline
- Mam , Kotek jak nie chcesz to nie , wiesz że nic na siłe tylko Ci próbuje wyjaśnic pewne sprawy - mówi Tom obejmując go
- Ale ja chce - odpowiedziałam , Tom uśmiechnoł się i położył mnie na trawie.Całowaliśmy się namiętne i równocześnie ściągaliśmy ciuchy.Leżeliśmy na
podkoszulce Toma namiętnie się całując.Wkońcu bylismy już nadzy , troche dziwnie się czułam nie przypuszczałam że będe swój pierwszy raz miała
na dworze.Ale było cudownie gwiazdy piekne noc cudowny widok i tylko ja i Tom jak w jakejś romantycznej bajce.Wkońcu Tom przestał mnie całować , popatrzył mi
głeboko w oczy.
- Jesteś pewna? - pyta Tom
- Tak chce tego Tom - Włożył prezerwatywe , i po chwili po czułam go w sobie .Na początku było czuć tylko lekkie pchnięcie i ból a potem
stawało się to coraz przyjemniejsze, aż wkońcu po klikunastu minutach poczułam jak w środku we mne coś wybucha ,
to było niesamowite.....nagle poczułam coś zimnego na twaorzy, to deszcze , ciepły letni deszcz nie przeszkadzało nam to.
Wręcz przecwinie było nam jeszcze lepiej.Po półtorej godzinie skończyliśmy.Leżałam przytulono do Toma i dyszylismy ciężko.
- To była najcudowniejsza rzecz jaka mnie spotkała Kara - mówi Tom całując mnie w czoło i w usta.
- Dla mnie też Tom
Deszcze przestał padać byliśmy cali mokrzu ubrania też.Ale musieliśmy się zbierać.Przez całą dorge do domu szliśmy przytuleni ale nic do siebie nie zagadaliśmy
.Bylismy jak w jakimś tranisie.Nie wiem jak Tom ale czułam się cudownie, moje uczucie do Toma wzrosła dwukrotnie.Przytuliłam się do Toma
mocniej.On mnie przygarnoł.Wróciliśmy do domu.Sandra z Billem już spali bo było cicho.Przebraliśmy się i długo nie mogliśmy zasnąć tylkpo parzyliśmy
się na siebie i czasem cmokneli.Ok godziny 7 rano zasneliśmy i spaliśmy do 15 nastej.......Aż nie zadzwonił mój telefon a na wyświetlaczu pojawił się napis "Ojciec"

- Madziory
- Blanci
- Mega fanki
- Sylwii
- Tomci
- maliny dziewczyny
- Lolka
- Farbi(i jej koleżanek lozzik)
- KaRoLcI
- Karośki
- Mimi(opko super)
- Patii
- Angi
- Malwiny
- Sary
- Cześki
- Solaris
- Ani
- Ivi
- Caro
No i naturlich - solenizantom Tomowi i Billowi

>



Kara 1 09 06 / 13:23:43 [komentarzy 72] Komentuj